Ok, wiem... jest strasznie zimno, mróz zagościł na dobre, a temperatury wydają się być przyjazne tylko dla polarnych misiów i pingwinów. Mimo to nie mogłam odmówić sobie deseru - lodów :) Przygotowałam je jednak w wersji rozgrzewającej i dla dorosłych.
Taki deser będzie idealny na miły wieczór - także we dwoje - przy kominku, miłej muzyczce, pod kocykiem. Robi się go w mgnieniu oka i wbrew pozorom jest odpowiedni na mrozy, bo grzeje od środka! :)
Składniki (2 porcje):
- 4 gałki ulubionych lodów - ja użyłam waniliowych
- 2 łyżeczki gorzkiego kakao
- 2 kieliszki wiśniówki (takie jak do wódki)
- 1 kieliszek Bombardino (popularny wśród narciarzy włoski napój alkoholowy :))
Przygotowanie:
Do pucharków przełożyć po dwie gałki lodów. Posypać kakao. Polać alkoholem - wlać po 1 kieliszku wiśniówki i po pół kieliszka bombardino.
Spożywać pod kocykiem, najlepiej przed kominkiem, w miłym towarzystwie :)
I co, skusicie się mimo tych minusowych temperatur? :)


5 komentarze:
słodko wymysliłaś to rozgrzewanie.
Asieja, dzięki :)
o raju, uwielbiam lody z wiśniówką, a bombardino jeszcze nigdy nie próbowałam...
pycha!
Monika
jak rozgrzewające to bym sie skusiła ;)
Ja to uwielbiam lody z procentami. Od dziecka. ;-)
Prześlij komentarz