wtorek, 20 września 2011

Polpo alla griglia



Któregoś dnia dostałam od W. ciekawego smsa: ,,Kupiłem niespodziankę na obiad. Mam nadzieję, że będziemy wiedzieli, co z tym zrobić." Ledwo wytrzymałam do końca pracy, bardzo spieszyłam się, żeby wrócić do domu i zobaczyć to cudo. Okazało się, że W. w osiedlowych delikatesach dorwał.... OŚMIORNICĘ!
Zanim przystąpiliśmy do przygotowywania kolacji, musieliśmy trochę poczytać. Dowiedziałam się, że polpo, musi zostać obgotowane - nie wiedziałam. Najpierw obgotowaliśmy, potem wrzuciliśmy na patelnię z czosnkiem. Na koniec skropiliśmy cytryną. Kolacja wyjątkowa, przywodząca na myśl wakacje we Włoszech! Mam nadzieję, że uda nam się ją jeszcze kiedyś zjeść.

Składniki:
  • 1 opakowanie mrożonej ośmiornicy, ok. 1 kg
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cytryna
  • bagietka

Przygotowanie:
Po rozmrożeniu odciąć część ,,gumowatą" ośmiornicy, tak, żeby wszystkie odnóża były osobno. Wrzucić je do gotującej wody i gotować przez ok. 20-30 min, aż będą miękkie. Woda robi się zabawanie fioletowa. Następnie odnóża wrzucić na rozgrzaną patelnię z odrobiną oliwy z wyciśniętymi dwoma ząbkami czosnku. Podsmażyć, aż ośmiornica zarumieni się z wierzchu. Na talerzu skropić cytryną i podawać z bagietką.

Bardzo BARDZO polecam!





11 komentarze:

gruba jadzia pisze...

wow, niezła kolacja.

dorota20w pisze...

zjadłabym :)

js28 pisze...

o kurczę! Nigdy sama nie przyrządzałam :) To byłoby dla mnie wielkie wyzwanie :)

Grace pisze...

Dziewczyny, wbrew pozorom, ośmiornica jest bardzo wdzięczna w przygotowaniu :)

Tyna pisze...

Podziwiam:) na pierwszym zdjęciu wygląda przerażająco, ale spróbowałabym:)

Kubełek Smakowy pisze...

Grace, danie zachwycające i proste, ale chyba długo jeszcze będę dorastać do takich frykasów ;-)

Grace pisze...

Tyna - ja się bałam dotknąć tego surowego potwora, jest dość obślizgły :)
Kubełku Smakowy - jak już zdecydujesz się spróbować, na pewno nie pożałujesz. Może warto spróbować ośmiorniczek baby na początek? Smakują tak samo, a są małe :)

Olciaky vel Olcik pisze...

przerażają mnie takie owoce morza.
Oj.. nie dla Mnie takie "frykasy".

Grace pisze...

Olcik, może kiedyś się skusisz :)

lo pisze...

Super. W. kupił w osiedlowym sklepie ośmiornice... Niezły ten W i niezły ten sklep. Fajnie ją przyrządziliscie.

burczymiwbrzuchu pisze...

Wow, a to Ci kulinarna niespodzianka! Też bym taką chciała :) Podoba mi się jej sposób przyrządzenia :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...